wtorek, 22 listopada 2011

GEZnO


To było bardzo udane zakończenie mało udanego sezonu. Razem ze Zbyszkiem Hornikiem i drugim duetem z Leszna ( Wiesiu Prozorowski, Przemek Piechowiak) pojechaliśmy sprawdzić się na GEZnO. Oba teamy w kategorii weteranów i co tu dużo mówić, biegliśmy razem. Trasy dość wymagające, choć obiecałem sobie, że w przyszłym roku spróbuję pobiegać w kategorii MM aby się troszkę bardziej "styrać". Same zawody po prostu rewelacja, Super organizacja, dobra atmosfera i naprawdę bardzo dokładne mapy!!! Jak dodamy do tego rewelacyjną pogodę, to czego więcej sobie życzyć. Zresztą zobaczcie sami w galeriach poniżej:

niedziela, 26 czerwca 2011

Wawel Cup

Dziś tylko mapy - może jutro uda się coś więcej napisać :)

wtorek, 21 czerwca 2011

Mapy

Map ciąg dalszy. Tym razem z Pucharu Śląska i Pucharu Ślęży.

 

niedziela, 10 kwietnia 2011

Zaległości

Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu i pora na jakąś aktywność. Po obozie było kilka treningów na mapie i pierwsze starty. Póki co, czuję się w miarę OK, ale w lesie jeszcze brak mi pewności i koniecznie muszę zwiększyć ilość treningów bieganych w terenie. Na szosie czy też po drogach biega mi się aktualnie rewelacyjnie, ale kiedy wpadam do lasu to jeszcze nie wszystko jest tak jak potrzeba. No, ale technika biegu na początku roku zawsze była u mnie trochę kulawa, więc mam nadzieję, że szybko wskoczę na odpowiednie obroty.
Załączone mapy to: zawody w Obornikach Śląskich, trening tempowy na pętelkach i mapy z wczorajszego startu w Czechach.



wtorek, 8 marca 2011

Mapa

Wczoraj po raz kolejny wylądowałem na grupowaniu w Zakopanem. Samotną podróż - dzięki uprzejmości Włodka Dyzio - mogłem urozmaicić sobie bardzo miłym przerywnikiem, czyli treningiem technicznym w ciekawym terenie. 


A na tym zgrupowaniu kładę nacisk na płotki, bo najwyraźniej mam braki w tym aspekcie treningu :)

środa, 2 marca 2011

Ślęża "Dominator"

Jeśli wydaje ci się, że jesteś mocny, że super ci się śmiga w lesie, to polecam trening techniczny na Ślęży! Teren ten, a zwłaszcza jego górne partie zweryfikują twoją aktualną dyspozycję. Wczoraj wraz z Bigosem i Adą zafundowaliśmy sobie tournee po Dolnym Śląsku. Dzięki uprzejmości Ślązaków - którzy udostępnili nam mapkę - mogliśmy sobie pobiegać trening techniczny na mapie "Zbójecka Pieczara". Była to niewątpliwa przyjemność  w iście wiosennej scenerii ( na Ślęży nie ma nic śniegu, a w Lesznie jeszcze z 10cm w lesie leży ). A dlaczego "Dominator"? Ano dlatego, że w mojej ocenie jest to najbardziej wymagający (zmapowany) teren w Polsce pod względem biegowym. Mówię oczywiście o tych skalnych partiach, w których połączenie płynnego biegu z jednoczesnym czytaniem mapy jest nie lada wyczynem. Ale ponieważ " to jest to co tygryski lubią najbardziej", byliśmy w pełni usatysfakcjonowani. 
Ps. Zygzaki na warstwicy wynikają z tego, że stawiałem tamte punkty i musiałem się upewniać co do lokalizacji :)
Po treningu poszwędaliśmy się trochę po Wrocławiu w oczekiwaniu na 5 etap Wrocław Night O-Fight, czyli nocne bieganie na orientację po parkach Wrocławia. Tym razem organizatorzy przygotowali start masowy na stosunkowo długiej - jak na ten cykl - trasie - 3,8km. Bieg nocny, start masowy, na nim około 100 osób, 3 telewizje, kilku radiowców i jeszcze więcej fotoreporterów z różnych gazet. Co jeszcze można dodać.... chyba tylko tyle, iż żałuję, że nie startowałem na poprzednich edycjach i że nie będę mógł startować w kolejnej, bo będę na zgrupowaniu. Rewelacyjna zabawa, a zarazem super trening. Dawno nie biegałem na mapie w podobnej skali więc przyznaję, że miałem nie lada problemy z ogarnięciem wszystkich informacji w tak szybkim tempie. Teren, który w dzień pewnie jest stosunkowo banalny, przestaje być takim łatwym przy ograniczonym polu widzenia w nocy, plus mocno zakręcona trasa - wymagająca ciągłej koncentracji na kolejności pokonywania punktów -  spowodowały to, że na czytanie kodów nie zawsze wystarczało czasu. Kilka osób niestety dość gorzko się o tym przekonało na mecie. Wyniki
Super dzień....... dzięki Wrocławiaki :)