

Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu i pora na jakąś aktywność. Po obozie było kilka treningów na mapie i pierwsze starty. Póki co, czuję się w miarę OK, ale w lesie jeszcze brak mi pewności i koniecznie muszę zwiększyć ilość treningów bieganych w terenie. Na szosie czy też po drogach biega mi się aktualnie rewelacyjnie, ale kiedy wpadam do lasu to jeszcze nie wszystko jest tak jak potrzeba. No, ale technika biegu na początku roku zawsze była u mnie trochę kulawa, więc mam nadzieję, że szybko wskoczę na odpowiednie obroty.
Załączone mapy to: zawody w Obornikach Śląskich, trening tempowy na pętelkach i mapy z wczorajszego startu w Czechach.
3 komentarze:
o widać ze starszy kolega szykuje się ostro do konfrontacji z młodymi i pięknymi...
my biegamy w lesie ...:D
"ja nie szukam, ja znajduję"
pozdrowienia dla małżonki
... rozumiem że powyższy komentarz dotyczy mojego MŁODSZEGO kolegi :)...
...ach ci młodzi gniewni :) Kiedyś też tacy byliśmy Kajo.... fakt że dawno temu ale jednak :)
Prześlij komentarz